Początki parafii:

 

       Parafia Spytkowice pod wezwaniem św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, do której należały Łączany do 1980 r., swymi korzeniami sięga XIII w. Główną przyczyną powstania w Łączanach samodzielnej placówki duszpasterskiej był okupacyjny podział administracyjny terytorium Rzeczypospolitej. Podział ten spowodował rozbicie struktury metropolitalnej i diecezjalnej. Okupacyjny podział administracyjny naruszył całościową dotąd strukturę dekanatów, rozbijając często nawet parafie. W takiej właśnie sytuacji znalazły się Łączany. Kordon graniczny spowodował odcięcie mieszkańców od parafii macierzystej i utrudnił księżom ze Spytkowic opiekę duszpasterską nad wiernymi z Łączan. Ks. Adolf Zagrodzki administrator parafii Spytkowice był zmuszony uzyskać u władz hitlerowskich specjalne przepustki upoważniające do przekroczenia granicy i odprawiania Mszy św. niedzielnej w kaplicy w Łączanach. Stan ten trwał do 30.08.1941 r., kiedy to ks. Zagrodzki został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Jednocześnie władze okupacyjne cofnęły przepustkę. W związku z tym ludność została pozbawiona opieki duszpasterskiej. Aby wierni z Łączan nie zostali pozbawieni posługi kapłana książe arcybiskup metropolita krakowski Adam Sapieha polecił proboszczowi parafii Kamień sprawowanie opieki duszpasterskiej nad mieszkańcami. Jednak na dłuższą metę praca ta była zbyt uciążliwa – samo przeprawienie się przez Wisłę było możliwe tylko w okresie od wiosny do jesieni. Te i inne trudności skłoniły Księcia Metropolitę do powołania ks. Władysława Miłaszewskiego duszpasterzem Łączan.

      Mianowanie ks. Władysława Miłaszewskiego jest początkiem samodzielnej placówki duszpasterskiej. Przybył on do Łączan 1.01.1942 r. Nowy duszpasterz odprawiał jedną Mszę św. w niedziele i święta do stycznia 1944 r., kiedy to zwrócił się do Kurii z prośbą o zezwolenie na binację w niedziele i święta z uwagi na szczupłość miejsca w kaplicy i na młodzież szkolną. Oprócz tego odprawiał codziennie Msze św. w dni powszednie, nieszpory w niedziele, celebrował nabożeństwa majowe i różańcowe, spowiadał, odwiedzał chorych i spełniał inne posługi duszpasterskie takie jak: katechizacja dzieci w szkole, kaznodziejstwo, chrzty, śluby i pogrzeby. Pod koniec 1941 r. na dawnym cmentarzu cholerycznym z 1867 r., wydzielono teren pod nowy cmentarz i zaczęto chować zmarłych. Ksiądz Miłaszewski sprawował czynności duszpasterskie do kwietnia 1945 r. w tym czasie dobudował zakrystię do kaplicy i ufundował witraż w kaplicy. W kwietniu 1945 r. ksiądz opuścił Łączany serdecznie żegnany przez mieszkańców.

      Pierwsza próba utworzenia parafii została podjęta już w 1945. Nowy duszpasterz ks. Jan Tomala, wraz z komitetem Kościelnym wystosowali prośbę do Kurii o utworzenie parafii. Erekcja parafii natrafiła wówczas na poważne przeszkody: brak mieszkania duszpasterskiego, negatywne stanowisko władz cywilnych, które chciały przyłączyć Łączany do parafii Ryczów. Mieszkańcy jednak nie zgodzili się na przyłączenie do Ryczowa i rozpoczęto budowę plebani obok istniejącej kaplicy w celu poczynienia potrzebnych przygotowań do utworzenia parafii. Kamień węgielny nowego budynku wmurowano 26.06.1946 r. W 1948 r. w nowo wybudowanej plebani zamieszkał ks. Tomala. Budynek składał się z mieszkania dla księdza, pokoju na bibliotekę, korytarza i dużej sali, która była prawie dwukrotnie większa od kaplicy rektoralnej. W związku z tym mieszkańcy wysłali delegację do Kurii z prośbą o zezwolenie na przeznaczenie sali plebańskiej na kaplicę i odprawienie w niej nabożeństw. Odpowiedz Kurii była pozytywna. Władze cywilne były jednak temu przeciwne. Próby utworzenia w plebani domu gromadzkiego rozbiły się o zdecydowany opór mieszkańców. Władze zajęły budynek i usunęły z niego księdza. 29.12.1952 r. ks. Tomala opuścił Łączany i nigdy już nie powrócił na placówkę. Obowiązki duszpasterskie przejął wikariusz parafii Spytkowice.

      W lutym 1953 r. został mianowany rektorem kaplicy ks. Edmund Wasilewski. Obowiązki te spełniał do 7.04.1953 r., kiedy to został mianowany wikariuszem w innej parafii. Arcybiskup mianował administratorem kaplicy ks. Ludwika Steca. 18.08.1954 władze zakazały mu jednak sprawować posługi duchowe. Ostatecznie jednak dzięki zabiegowi Kurii ks. Stec objął swoja troską mieszkańców. Dopiero w październiku 1956 r., gdy stosunki między Kościołem a Państwem uległy radykalnej zmianie duszpasterz mógł zamieszkać na plebani, którą władze państwowe oddały w ręce Kościoła. Ks. Stec natychmiast rozpoczął starania o przypisanie budynku plebani na własność Kościoła, ale władze nie chciały się na to zgodzić. Toteż ks. Stec wysłał do Kurii pismo z prośbą o utworzenia parafii w Łączanach. Ta zdecydowana wola wiernych, pragnących mieć własna parafię, spotkała się jednak z nieprzejednana postawą władz państwowych, które ciągle sprzeciwiały się utworzeniu nowej parafii. Dodatkowo skomplikowała sprawę prośba przyłączenia wsi Chrząstowice. Jednak większość mieszkańców Chrząstowic była temu przeciwna. Wierni z Łączan nie dawali jednak za wygraną i 3.08.1960 r. ponownie wysłali do Kurii pismo z prośbą o utworzenie parafii, popartą przez dziekana z Zatora. Jeszcze jedną prośbę o utworzenie parafii w Łączanach przesłał do Kurii administrator parafii Spytkowice. W tej sytuacji Kuria wysłała 10.08.1960 r. pismo do Prezydium WRN w Krakowie zawiadamiające o zamiarze utworzenia parafii w Łączanach. W odpowiedzi Prezydium wyraziło swój sprzeciw, ponieważ uważali, że Łączany można włączyć do parafii Ryczów. Nieudana próba utworzenia parafii stała się przyczyną wielkiego niebezpieczeństwa, w jakim znalazła się placówka duszpasterska. Otóż 9.05.1961 r. ks. Stec sprowadził kapłana Kościoła Polsko-Katolickiego z Warszawy. Ksiądz ten wygłosił kazanie obiecując utworzenie parafii i wybudowanie kościoła. Jednocześnie nie ujawnił różnicy między Kościołem narodowym, a rzymsko-katolickim. Ludzie wierzyli nie będąc świadomymi czyim przedstawicielem był ksiądz. O tym fakcie dowiedział się administrator parafii Spytkowice i poinformował Kurię. 

     Arcybiskup 11.05.1961 r. zwolnił ks. Steca z obowiązków rektora kaplicy w Łączanach, a na jego miejsce mianował ks. Lachendro, który 15.05.1961 objął placówkę. Ksiądz, któremu ks. Stec miał przekazać klucze od plebani i kaplicy przybył do Łączan, nie dając za wygraną starając się posiać zamęt wśród ludzi zarzucając ich dziesiątkami listów. Wśród mieszkańców wrzało, ludność podzieliła się na dwa obozy, część chciała nawet siłą usunąć ks. Lchendro. Jednak jego stanowcza postawa ostudziła ich zapały. W tej sytuacji 21.06.1961 r. odwiedził Łączany biskup Karol Wojtyła, odprawił Mszę św. i wygłosił do ludzi przemówienie, w którym wyjaśnił wiernym sytuację, w której się znaleźli. Niemały wpływ na uspokojenie serc wiernych miała tez postawa ks. Lachendro. W ciągu dwuletniego pobytu wyremontował kaplicę, sprawił wiele parametrów i naczyń liturgicznych, odnowił mieszkanie na plebani. Wiele wysiłku włożył w tę pracę, znacznie ułatwiając następcy pracę w tej placówce. Zyskał tym sobie szacunek wszystkich mieszkańców. W czasie jego duszpasterzowania została definitywnie rozstrzygnięta sprawa plebani. Doszło do porozumienia z władzami i połowę budynku plebańskiego przeznaczono na cele religijne, a w drugiej części budynku urządzono Wiejski Ośrodek Zdrowia. Również troską księdza była sprawa budowy nowego kościoła. Konieczność ta była wynikiem wielkiej ciasnoty panującej w kaplicy. Stąd też ks. Lchendro podjął starania w celu otrzymania pozwolenia na rozbudowę istniejącej kaplicy. Wysłał on do Kurii pismo z prośbą o ujęcie na rok 1963 koniecznej rozbudowy kaplicy, z powodu niemożności pomieszczenia wiernych w czasie nabożeństw. Kuria wysłała pismo w tej sprawie do Prezydium, które odmówił zgody na rozbudowę.

      10.07.1963 r. ks. Lchendro został przeniesiony do innej parafii, a jego miejsce zajął ks. Czubin. Także jego troską była sprawa rozbudowy kaplicy, jednak na jego prośbę Prezydium znowu odpowiedziało negatywnie. Wówczas ks. Czubin odwołał się do Urzędu do spraw Wyznań w Warszawie. Jednak i ta interwencja nie przyniosła rezultatów.

       Dnia 29.06.1968 r. ks. Czubin został przeniesiony do innej parafii, a na jego miejsce został mianowany ks. Baran. Nowy duszpasterz w związku ze wzrostem liczby ludności Łączan uzyskał w Kurii pozwolenie na zbudowanie ołtarza polowego z tyłu kaplicy, ochronionego od deszczu. Jednocześnie rokrocznie składał podanie o zezwolenie na rozbudowę kaplicy do Prezydium. W 1970 r. ks. Baran złożył odwołanie od decyzji Prezydium do Urzędu do spraw Wyznań w Warszawie. Ciągle jednak sprawa ta napotykała na opór władz. W okresie duszpasterzowania ks. Barana w Łączanach w Kościele Polskim zaczęto wprowadzać postanowienia Soboru Watykańskiego II.

      17.06.1974 z powodu złego stanu zdrowia ks. Baran został zwolniony z funkcji rektora kaplicy w Łączanach. Na jego miejsce został mianowany ks. Gilek. Nowy duszpasterz z wielka energią i gorliwością rozpoczął starania o pozwolenie na rozbudowę kaplicy. Jednocześnie wyremontował plebanię, uporządkował cmentarz i zaczął gromadzić materiały potrzebne na rozbudowę kaplicy. Podtrzymał wniosek złożony do Prezydium o pozwolenie na rozbudowę na rok 1975. 30.09.1975 r. duszpasterz otrzymał zezwolenie na rozbudowę kaplicy. Decyzję tę wydał wojewoda bielski i była ona ostateczna. Nic więc dziwnego, że ludność od tylu lat spragniona prawdziwego kościoła gotowa była ponieść wszelkie ofiary i wyrzeczenia by zrealizować upragnione dzieło. Ich zapał i ofiarność została umiejętnie wykorzystana przez ks. Gilka, który okazał się bardzo dobrym organizatorem i gospodarzem. Budowę całkiem nowego kościoła rozpoczęto 2.07.1976 r. i w niewiarygodnie szybkim tempie wybudowano kościół w stanie surowym – jego poświęcenie przez Kardynała Karola Wojtyła odbyło się 7.08.1977 r. Już wkrótce po poświęceniu kard. Zamierzał erygować parafię, jednak na prośbę ks. Gilka odłożył akt erekcyjny do czasu wykonania najpilniejszych prac wykończeniowych. Starania o utworzenie parafii podjął ks. Gilek już po objęciu rządów Archidiecezji przez kard. Franciszka Macharskiego. Prośbę tę wysłał 1.03.1980 r. Toteż Kuria wydała 25.10.1980 r. wydała dekret erygujący nową parafię pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej i nadano jej kościelną osobowość prawną. Parafia zaczęła należeć do dekanatu zatorskiego, a jej pierwszym proboszczem został mianowany ks. Gilek. W 1985 r. został zbudowany dom parafialny.

 

Wygląd Kaplicy:

 

      Utworzenie samodzielnej placówki duszpasterskiej było możliwe tylko dzięki istnieniu kaplicy zbudowanej w latach 1912-1914. Powstała ona w miejscu starej kapliczki przydrożnej, w której znajdował się obraz Matki Bożej Anielskiej umieszczony później w głównym ołtarzu kaplicy. Kaplica została zbudowana z cegły, którą wypalili sami mieszkańcy. Kaplica wybudowana w stylu neogotyckim, była zbudowana na fundamencie ceglasto-kamiennym, usytuowana szczytami wschód-zachód, miała dwuspadowy dach pokryty eternitem oraz wieżę z kopułą obitą blachą cynkową zakończoną krzyżem. W wieży umieszczony był mały dzwon, który został uratowany przed austriacką rekwizycją w czasie I wojny światowej. Dzwon ten do dzisiaj dzwoni w nowym kościele. Drzwi wejściowe do kaplicy umieszczone były w sklepieniu z kamienia ciosanego, podobnie okna wypełnione witrażami. Witraże te zostały umieszczone w nowym kościele w oknie i przy bocznym ołtarzu. Główny ołtarz kaplicy był umieszczony w półokrągłej wnęce. W ołtarzu znajdował się obraz Matki Bożej Anielskiej. Wnętrze kaplicy ozdobione było piękną polichromią. Na chórze kaplicy usytuowana była fisharmonia pochodząca z 1906 r. Na ścianach kaplicy umieszczone były cenne stacje Drogi Krzyżowej. Kaplica została otynkowana z zewnątrz w czasie duszpasterzowania ks. Czubina. W kaplicy pierwotnie brak było zakrystii – została ona dobudowana w czasie wojny. Niestety kaplica zajmująca teren schodów wejściowych nowego kościoła musiała zostać wyburzona. Mieszkańcy z żalem rozstali się z kaplicą. Większość sprzętów z kaplicy zostało wykorzystane w nowym kościele. W 1981 r. na terenie cmentarza zrobiono fundamenty pod kaplicę naśladującą tę starą, wyburzoną. Jednak dopiero w 1990 budowa tej kaplicy doszła do skutku. Wyglądem swoim przypomina stara kaplicę. Przeznaczona jest na uzytek cmentarny.

 

Nowy Kościół:

 

Szczupłość miejsca w kaplicy, wraz ze stale wrastającą liczbą mieszkańców, zmusiła do starań o zezwolenie na rozbudowę kaplicy, co oznaczało budowę nowego kościoła. 10.05.1976 r. biskup Smoleński poświęcił plac pod budowę. 1.07.1976 r. po Mszy Świętej odprawionej na placu przeznaczonym pod budowę kościoła i uroczystym błogosławieństwie rozpoczęto wykopy pod fundamenty. Entuzjazm i zapał mieszkańców był tak wielki, że mimo obecności koparki mężczyźni łopatami wykopali dół pod żelbetonową płytę, na której musiały być osadzone fundamenty. Już 19.09.1976 r. biskup Smoleński dokonał poświęcenia kamienia węgielnego nowego kościoła. Jeszcze przed nadejściem zimy została położona druga płyta na kościele i nad chórem. Po zimowym odpoczynku wykorzystanym na prace przygotowawcze i porządkowe, na wiosnę 1977 r. rozpoczęto budowę wieży, położono więźbę i przykryto blachą kościół. Do 7.08.1977 r., kiedy to kościół poświęcił kard. Wojtyła, otynkowano wewnątrz budowlę, położono posadzkę na kościele i dokończono budowę wieży. Dalsze prace nad wykańczaniem i wystrojem kościoła trwały 10 lat. 2.08.1987 r. w uroczystość odpustową, świątynia została konsekrowana przez biskupa Groblickiego. Kościół w Łączanach to budowla jednonawowa, zbudowana w nowoczesnym stylu z wieżą symbolizującą maszt łodzi piotrowej zakończoną krzyżem. Kościół pokryty jest z zewnątrz ciosanym kamieniem granitowym i białymi kamiennymi płytami piaskowca. Dach jest dwuspadowy, kryty blachą. Oprócz dużej wieży jest także mała, w której umieszczono mały dzwon ze starej kaplicy. W dużej wieży zamontowane są trzy dzwony. Największy posiada imię Matki Bożej Anielskiej, średni Świętego Józefa, a najmniejszy Jana Pawła II. Strop kościoła na żelbetonowych słupach wydatnie powiększa wnętrze świątyni i czyni je strzelistym. Prezbiterium zakończone jest półokrągłą wnęką, w której umieszczone jest Tabernakulum w kształcie kotwicy (do jego fundacji przyczynił się kard. Wojtyła). Nad Tabernakulum umieszczone jest ogromne serce opasane cierniowym wieńcem, z którego wychodzą promienie symbolizujące miłosierdzie Jezusowego Serca. Po bokach wnęki umieszczone są dwa witraże, z których jeden przedstawia Baranka Paschalnego na tle starej kaplicy, natomiast drugi przedstawia nową świątynię, na którą zstępuje Duch Święty w postaci gołębicy. Główny ołtarz stały w kształcie łodzi, w którym wmurowana jest marmurowa płyta, jest darem stolarza pochodzącego z Łączan. Z jego warsztatu pochodzi również ambona w kształcie wiosła, dwa drewniane konfesjonały, ławki w całym kościele, kasetony, boazeria okalająca dół kościoła i słupy podtrzymujące chór, oraz prospekt organowy. Ściany prezbiterium i całego kościoła pokryte są freskiem, przedstawiają one sceny z Pisma Świętego i Tradycji. W prezbiterium są sceny Ostatniej wieczerzy, Rozmnażania chleba oraz scena Zmartwychwstania. W nawie głównej znajdowały się obrazy chrztu w Jordanie, postaci św. Stanisława Biskupa, św. Maksymiliana Marii Kolbego, scena Wniebowzięcia i Zwiastowania Matki Bożej, które zostały zamalowane. Nad chórem namalowane są freski Sądu Ostatecznego, umycia nóg Apostołom, modlitwy w Ogrojcu i Pojmania, oraz wizerunki Apostołów. Z lewej strony znajduje się boczny ołtarz poświęcony Matce Bożej Anielskiej. Marmurowy ołtarz wtopiony w piękną boazerię, jakby podtrzymuje obraz Matki Bożej Anielskiej przeniesiony ze starej kaplicy. Po obu stronach obrazu umieszczone są dwa witraże ze starej kaplicy przedstawiające Ucieczkę św. Rodziny do Egiptu i wizerunek Matki Bożej Anielskiej Patronki flisaków. Obok bocznego ołtarza wisiały cenne wota z czerwonych korali prawdziwych, złota czy srebra, skradzione w 1989 r. pod ołtarzem umieszczona jest złota litera ,,M” w obręczy. Z prawej strony kościoła, przy prezbiterium znajduje się marmurowa chrzcielnica. Charakterystyczna cechą tej świątyni jest wielka ilość drewna wbudowana w kasetony i boazerię. Właśnie na boazerii okalającej chór zawieszone są stacje Drogi Krzyżowej. Są to płaskorzeźby wykonane z drewna lipowego. Jasność wnętrza świątyni zapewnia 6 potężnych okien, które są zabudowane witrażami przedstawiającymi sceny z Pisma Świętego i wielkie postacie chrześcijańskie. Świątynia jest wyposażona w silne oświetlenie elektryczne: reflektory w prezbiterium, pająki i kinkiety oraz oświetlenie boczne ołtarza i pod chórem. Kościół jest dobrze nagłośniony, dzięki ofiarności Józefa Rybarczyka, który ufundował wzmacniacz, cztery mikrofony i siedem głośników. Budowla jest ogrzewana przez ogrzewanie gazowe z nadmuchem. Samo zwieńczenie kościoła stanowią elektromagnetyczne, 25-cio głosowe organy. Umieszczone są na chórze, gdzie znajduje się również fisharmonia przeniesiona ze starej kaplicy. Wejście do kościoła zaopatrzone jest w trzy podwójne, dębowe drzwi. W odległości 1,5 m od głównych drzwi znajdują się drzwi wahadłowe, oszklone, tworząc niewielki przedsionek świątyni. Przy drzwiach wahadłowych pod chórem umieszczone są dwie tablice pamiątkowe. Pierwsza dokumentuje daty poświęcenia i konserwacji kościoła, druga upamiętnia nazwiska i imiona fundatorów tej świątyni. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że kościół został zbudowany wyłącznie z ofiar i pracy parafian. Przy prezbiterium znajduje się nowocześnie urządzona zakrystia, w której są szafy dla paramentów i naczyń liturgicznych oraz szafa dla Służby Liturgicznej Ołtarza. W podziemiach kościoła urządzona jest sala widowiskowa. Obok tej sali znajduje się salka katechetyczna, w której odbywała się katechizacja. W podziemiach znajdują się również pomieszczenia gospodarcze, służące sprzątającym świątynię. Teren wokół kościoła jest ogrodzony estetycznym, metalowym ogrodzeniem na wysokiej, obłożonej kamieniem podmurówce. Wokół kościoła prowadzi chodnik, wyłożony kamiennymi płytami. Do świątyni wiodą szerokie, granitowe schody, ozdobione kamiennym murkiem z drewnianymi poręczami. Kościół posiada osobne wejście do zakrystii i do salek katechetycznej i widowiskowej. Przy kościele zostały posadzone drzewa i klomby kwiatowe upiększające otoczenie świątyni.

Początek strony